Pomnik z piasku

Dzisiaj po dłuuugiej kąpieli w Bałtyku przechadzałem się po Świnoujściu i znalazłem przy deptaku pomnik Piłsudskiego usypany z piasku. Ładnie to wygląda. Że komuś się chciało :) Ja po całym dniu na plaży ledwo babkę z wiaderka wysypałem ;)
Z bliska widać, ile w tym roboty. Rzeźbiarze ubijają piasek warstwami, żeby się trzymał, a potem wycinają szczegóły łopatkami i pędzelkami - fałdy płaszcza, guziki, rysy twarzy. Wszystko musi być zrobione dokładnie, bo jednego elementu nie da się „dokleić” później.
I jest w tym coś, co daje do myślenia: taka rzeźba nie przetrwa. Wystarczy porządny deszcz albo silniejszy wiatr i po całej pracy zostanie kupka piasku. A jednak ktoś usiadł i to zrobił - dla ludzi, którzy będą tędy przechodzić przez kilka dni. Trochę jak wieża z klocków: najlepsza zabawa jest w budowaniu, nie w tym, żeby stała wiecznie.