Roques de García: kamienne miasto pod Teide i jaszczurki, które piją wodę
Lipcowe południe w kalderze Teide. Trasa krótka i prawie płaska, za to upał taki, że jaszczurki schodzą się do kałuży i piją wodę tuż przy szlaku.
Czytaj relację →Górskie przygody małego zdobywcy - Tatry, Sudety, Karkonosze, Bieszczady i Beskidy. Szlaki, schroniska, wschody słońca i tajemnice gór.
Lipcowe południe w kalderze Teide. Trasa krótka i prawie płaska, za to upał taki, że jaszczurki schodzą się do kałuży i piją wodę tuż przy szlaku.
Czytaj relację →
Grudzień na Sycylii, a wulkan pracuje. Z Piano Provenzana poszedłem tak blisko krateru, jak pozwalały zamknięte szlaki: 23 km i 1382 metry w górę, po śniegu i zastygłej lawie.
Czytaj relację →
Dziesięć kilometrów ze Sromowiec do ruin zamku Czorsztyn, a potem rejs na drugi brzeg jeziora bocznokołowcem „Dunajec” - statkiem napędzanym kołami łopatkowymi.
Czytaj relację →
Trzynaście kilometrów Dunajcem ze Sromowiec Niżnych do Szczawnicy, a powrót ścieżką przełomem - pod tymi samymi ścianami, tyle że pieszo.
Czytaj relację →
Najsłynniejszy szczyt Pienin miał być zwieńczeniem dnia. Doszedłem pod samą Okrąglicę i zawróciłem - bo do wejścia na platformę stała kolejka bez końca.
Czytaj relację →
Gran Canaria, sierpień. Cztery kilometry w górę wąwozu do wodospadu w San Bartolomé de Tirajana - po drodze jaskinie, w których naprawdę mieszkali ludzie, a na końcu woda, która stoi w kotle i nie płynie.
Czytaj relację →
Cześć! Tu Leon! Dziś opowiem Wam o wyprawie szlakiem Tadeusza Stecia, od Jeleniej Góry do Słonecznika. To był prawdziwie niesamowity trekking, pełen fascynujących miejsc i pięknych krajobrazów, które już na zawsze pozostaną w mojej pamięci. Gotowi na podróż? Tadeusz Steć to osoba, która zasługuje na szczególną uwagę. Był to wybitny...
Czytaj relację →
Cześć, tu Leon! Właśnie wróciłem z niezwykłej wyprawy do Gór Stołowych. Ta trasa była naprawdę niesamowita, pełna niezwykłych formacji skalnych, które wyglądają jakby pochodziły z innego świata. Bez wątpienia, największym odkryciem tej podróży była skała Czaszki. Ale zacznijmy od początku… Jak powstały Góry Stołowe? Góry Stołowe, stanowiące unikalne piękno na...
Czytaj relację →
Hej, to ja, Leon! Dziś opowiem Wam o mojej niezwykłej wyprawie na Śnieżnik w Masywie Śnieżnika, która odbyła się 3 maja 2023 roku. Ta Wyprawa na Śnieżnik dostarczyła niezapomnianych wrażeń i wspaniałych widoków. Zapraszam do wspólnego wspominania! Wybraliśmy trasę o długości 19,1 km i przewyższeniu 924 m, prowadzącą przez Schronisko...
Czytaj relację →
Powrót w Bieszczady, tym razem tropem tajemniczego Biesa. A na deser szczyt Jeleniowaty z 31-metrową wieżą widokową!
Czytaj relację →
Dzisiaj słonku mówię dobranoc na Sokoliku - z granitowej wieży, na której rodziło się polskie wspinanie skałkowe.
Czytaj relację →
Cisza, spokój i bezkresne morze chmur po horyzont. Są takie widoki, przy których nie trzeba nic mówić.
Czytaj relację →
Po Górach Izerskich się poszwendałem i gdzieniegdzie poćwiczyłem ;) Bo w Izerach każdy głaz to naturalna siłownia, a szlak zawsze ma coś do pokazania.
Czytaj relację →
Zima zatrzymała się w wyższych partiach gór, więc trzeba się nadreptać, żeby polizać świeżutki śnieżek. Ale opłaca się: jest lepszy niż lody z zamrażarki!
Czytaj relację →
Dzisiaj spektakl zatytułowany „Zachód Słońca” oglądam z Ostrzycy. Bilety zakupione w pierwszym rzędzie ;)
Czytaj relację →
Wczoraj żegnałem słońce na Śnieżce, dziś trochę niżej - na Lwiej Górze wśród Starościńskich Skał. Ale te skały rosną jak na drożdżach!
Czytaj relację →
Hej, tu znowu Leon! Tym razem zabieram Was na niezwykłą wędrówkę po tajemniczych cmentarzach Karkonoszy. Dzisiaj, w Dzień Wszystkich Świętych, postanowiłem odwiedzić te mniej znane i rzadko odwiedzane cmentarze. Chodźcie, pokażę Wam, co odkryłem! Cmentarz Ofiar Gór w Karkonoszach Tradycyjnie jak co roku zaczynamy od symbolicznego Cmentarza Ofiar Gór w...
Czytaj relację →
Cmentarze pozamykane, więc odwiedziłem te, o których mało kto pamięta: ofiar gór, lawiny w Białym Jarze, rodziny von Reuss, jeńców wojennych i rodziny Cogho.
Czytaj relację →
Deszcz, zimno, błotko - a my z tatkiem wykręciliśmy 18 km. Momentami miałem wszystkiego dość, ale na mecie chciałem jeszcze ;)
Czytaj relację →
„Dorośli są naprawdę bardzo, bardzo śmieszni.” Dziś byłem na spotkaniu z Małym Księciem - i muszę przyznać, że ma sporo racji ;)
Czytaj relację →
Dzisiaj wyprawa do przeszłości - w szafie tatko skrywa ciekawe rzeczy. Mimo że mają sporo lat, wciąż działają, a ja nieźle się bawiłem ;)
Czytaj relację →
Pozdrawiam z Kłodzkiej Góry - tym razem ze szczytu wieży widokowej. Super widoki tam, gdzie kiedyś była tylko tabliczka i skrzynka z pieczątką!
Czytaj relację →
W drodze do domu przystanek w Krakowie: kopiec z widokiem na Beskidy. Babią Górę odnalazłem bez problemu, Tatry schowały się za chmurami.
Czytaj relację →
Niebieskim szlakiem z Widełek do Wołosatego przez Połoninę Dźwiniacką, Bukowe Berdo i Krzemień. Schodów naliczyłem ponad 500 - i to nie wszystkie!
Czytaj relację →
Z Widełek ostro w górę, potem ostro w dół do schroniska Koliba i znów w górę na Połoninę Caryńską. Pogoda petarda, 16 km i równo 1000 m przewyższenia!
Czytaj relację →
Z Wołosatego elektrycznym busikiem z legendami, a potem GSB przez Rozsypaniec, Halicz i Kopę Bukowską na Tarnicę. 24 km i połoniny po horyzont!
Czytaj relację →
22 km w błocie i deszczu do umownych źródeł Sanu na samej granicy. Po drodze ślady po dawnych mieszkańcach: cerkwie, cmentarze i grobowiec hrabiny.
Czytaj relację →
Hej! Dzisiaj opowiem Wam o mojej fascynującej wędrówce po Bieszczadach. Wyruszyłem z Ustrzyk Górnych i przemierzyłem niebieskim szlakiem aż na Krzemieniec, gdzie stykają się granice Polski, Słowacji i Ukrainy. To był niezapomniany dzień, który pozwolił mi odkryć uroki wędrówki po Bieszczadach! Szlak na Wielką Rawkę Wczoraj z Ustrzyk Górnych ruszyłem...
Czytaj relację →
Hej, tu Leon! Dzisiaj opowiem Wam o mojej super przygodzie na Babiej Górze. Razem ze swoim tatą wybraliśmy się na wycieczkę, żeby zobaczyć wschód słońca. Mimo że nie udało nam się go zobaczyć, to i tak świetnie się bawiliśmy! Trasa wycieczki Wycieczkę zaczęliśmy na Przełęczy Krowiarki o bardzo wczesnej godzinie,...
Czytaj relację →
Wiecie, kto tak ładnie okleja wozy strażackie? Nie, to nie ja - ja tylko pomagam ;) A w zamian zwiedziłem remizę i wjechałem drabiną 40 metrów w górę!
Czytaj relację →
Piękne leśne trasy wokół „śląskiej Fudżijamy” - wulkanicznego stożka Ostrzycy. 20 km wykręcone!
Czytaj relację →
„Ludzie ludziom zgotowali ten los” - z Głuszycy Górnej do Jugowic Szlakiem Martyrologii: cmentarze w Kolcach i Walimiu, Osówka, Rzeczka i Włodarz. 16,4 km przez historię, o której nie wolno zapomnieć.
Czytaj relację →
Nowiutka, 20-metrowa wieża na Jagodnej, a wieczorem ruiny zamku Homole - kiedyś ukryte w zaroślach, dziś z drewnianymi schodami i kładkami.
Czytaj relację →
Z Hejnic na Frýdlantské cimbuří, Jizerę i Ořešník - trzy szczyty z drewnianymi krzyżami. Po drodze wodospady Černego potoka i Velký Štolpich. 24 km!
Czytaj relację →
Dzień wyborów, więc wybrałem... Krzywą Wieżę ;) Bo najlepsze wybory to te, które prowadzą w teren.
Czytaj relację →
Fajne nazwy, a jeszcze lepsze trasy: Poświst, Błotnik, Czart i Utopiec. 15 kilometrów wykręcone wieczorem ;)
Czytaj relację →
Las, rower, ja i burza ;) Podjazd Perunem, pętelka Borowym i Skrzatem, sporo błotka i kamieni, a w oddali grzmiało. 35 km na kółkach!
Czytaj relację →
Nagłe załamanie pogody zmusiło mnie do szukania schronienia pod skałami - a tam, gdzie deszcz nie padał na głowę, czekała Ona. Tęcza nad Srebrną Górą!
Czytaj relację →
Dzisiaj rowerowo-zamkowo ;) Pozdrawiam ze szczytu Grodnej - z zamku, który nigdy nie był prawdziwym zamkiem.
Czytaj relację →
Dziś podobno niedziela wyborcza - ja już wybrałem teren lesisty ;) Przez Pielgrzymy na Słonecznik, do ulubionej kamiennej ławeczki, i trawersem Smogorni do Odrodzenia.
Czytaj relację →
Z Jakuszyc przez Orle i Chatkę Górzystów na Kopalnię Stanisław - najwyżej położoną kopalnię w Polsce. Gdzieniegdzie rower trzeba było podprowadzić ;)
Czytaj relację →
Marcowy spacer na mój domowy szczyt - zamek Kunegundy zawsze warty odwiedzin, o każdej porze roku.
Czytaj relację →
Pozdrowienia z dzisiejszego wschodu słońca na Śnieżce. Rok po roku ta sama góra, a wschód zawsze inny.
Czytaj relację →
Z Lisiej Przełęczy przez Narożnik i Kopę Śmierci na Skały Puchacza: wielkie skały, przepaście i wąskie ścieżki. Na finał obiadek na Szczelińcu.
Czytaj relację →
Gdy słonko szło spać, ja spacerowałem po ścieżkach Gór Kaczawskich. Najwyżej zawędrowałem na Okole - z tarasem widokowym... na chmury ;)
Czytaj relację →
Pozdrowienia z cokołu pozostałego po wieży Bismarcka na Górze Witosza w Staniszowie. Super pogoda na szwendanie ;)
Czytaj relację →
Pięć kilometrów w 26 minut i ładny medal na mecie. A po biegu? Słońce pożegnałem na Wysokim Kamieniu - bo dzień jeszcze się nie skończył ;)
Czytaj relację →
Z Nowych Bogaczowic na Trójgarb, a po drodze zejście ze szlaku na bezimienny z pozoru szczyt - Jagodnik. Z wieży widokowej widok na gęstą mgłę ;)
Czytaj relację →
Jak co roku pierwszy listopada w Kotle Łomniczki, a w drodze powrotnej pomnik ofiar lawiny w Białym Jarze. W wyższych partiach jesień walczy z zimą.
Czytaj relację →
Z Wilczej Poręby przez Sowią Przełęcz do Jelenki, atak szczytowy Drogą Przyjaźni i żurek w Domu Śląskim. A na koniec smutny widok nad Łomniczką...
Czytaj relację →
Start o czwartej w nocy z Przełęczy Krowiarki, wschód słońca na szczycie Beskidu Żywieckiego, a na powrót Percia Akademików z łańcuchami. 17 km i 1300 m w górę!
Czytaj relację →
Pobiegłem na swoim dystansie i piękny medal dostałem. A w nagrodę za szybkie nóżki - jagódki prosto z krzaczka. Nasze czarne serca biją nam radośnie ;)
Czytaj relację →
Pozdrowienia z nowej wieży widokowej na Trójgarbie - w oddali widać najwyższy szczyt Karkonoszy, Śnieżkę.
Czytaj relację →Z rana na pierwszych urodzinach Pidżamruna w Kowarach - bieg do kaplicy św. Anny. Tak się biega w piżamie ;)
Czytaj relację →
Plażą z Pobierowa do Trzęsacza, gdzie z kościoła sprzed 700 lat morze zostawiło jedną ścianę. Potem wąskotorówką do latarni w Niechorzu i widok na całą okolicę.
Czytaj relację →
Ze Strzegomian szlakiem z niedźwiadkiem: chaty kryte słomą w Będkowicach, krąg kamienny, cmentarzysko kurhanowe i wieża widokowa na świętej górze pogan.
Czytaj relację →
Twierdza Srebrna Góra z potężnym Donjonem, forty Ostróg i Wysoka Skała, a na koniec fort Chochoł Mały, którego podziemia penetrowałem sam z latarką!
Czytaj relację →
Trasa zębatej kolei sprzed stu lat: dwa ogromne ceglane wiadukty (jeden grozi zawaleniem!), mały wiadukt z datą 1770 i most wiszący w Srebrnej Górze.
Czytaj relację →
Ten mało fotogeniczny osobnik z tyłu to mój fotograf, opowiadacz i oprowadzacz. To on wtaszczył mnie na barana na Śnieżkę, gdy miałem 2 latka - a od kilku dni jest Przewodnikiem Sudeckim!
Czytaj relację →
Z Jagniątkowa przez Czarny Kocioł i Śmielca na górę Śnieżnych Kotłów, a potem na sam ich dół - do Śnieżnych Stawków. Zero ludzi, ptaszki i 22 km.
Czytaj relację →
Odwiedziłem znajomego wiewióra w Parku Zdrojowym w Cieplicach. Pobawiliśmy się w chowanego - szybko bryka po trawce i po drzewach :D
Czytaj relację →
Powrót w Krainę Wygasłych Wulkanów: Skopiec bez szlaku, Jaskinia Walońska po dawnych poszukiwaczach skarbów, góra Krzyżowa i drzewo zwane Sandałowcem.
Czytaj relację →
Noc, ognicho, kiełbachy, muzyka... jest klimat! Druga Noc Muzeów na zamku Kunegundy, a zabawa w Karczmie Chojnik ekstra.
Czytaj relację →
Trzy kilometry pod górę zleciały bardzo szybko! Na mecie przy schronisku nad Łomniczką czekał ładny medalik i niebieski bidon.
Czytaj relację →
Z Międzygórza GSS-em na Śnieżnik do mojego Słonika, potem najwyższy wodospad Sudetów i opowieść księdza w sanktuarium Marii Śnieżnej. 25 km i 1200 m w górę!
Czytaj relację →
Wielkanocna pętla po schroniskach: Dom Śląski, Strzecha Akademicka z gorącą czekoladą i Samotnia z bujaną ławeczką. Zimny wiatr pokrzyżował plany na Śnieżkę.
Czytaj relację →
Nauczyciele strajkują, a ja się nie nudzę: kilometry po wałach sobieszowskich same się nie zrobią, a duuuże bannery Biegu Piastów same się nie powieszą ;)
Czytaj relację →
Poszurałem w nowych butkach po okolicy, skąd widać całe Karkonosze: Chojnik na pierwszym planie, ośnieżony Wielki Szyszak i nadajnik nad Śnieżnymi Kotłami.
Czytaj relację →
Wiosenny wieczór na najwyższym szczycie Gór Sowich. Wieża, cisza i widok, dla którego warto wracać w to samo miejsce o każdej porze roku.
Czytaj relację →
Start z Karpacza o piątej rano, po ciemku. Niebo od czerwieni przez pomarańcz po żółć, wschód słońca na szczycie i zjazd na jabłuszku torem saneczkowym!
Czytaj relację →
Dzisiaj biegałem na Przesieckim Biegu Icemana i taki medalik dostałem :)
Czytaj relację →
Cieplutkie pozdrowienia z zimowej Śnieżki! A jak się na Śnieżce śmiga? Zobaczcie sami - cała wyprawa w krótkim filmiku.
Czytaj relację →
Z Jeleniej Góry przez Perłę Zachodu i Cudowne Źródełko do średniowiecznej wieży w Siedlęcinie, gdzie na ścianie żyje rycerz Lancelot. Na koniec Muzeum Karkonoskie.
Czytaj relację →
W drodze na Rysy natknąłem się na znak, który mówi jasno: tu „szpilki” nie są mile widziane. Przydałby się taki w Karkonoszach... a nawet kilka.
Czytaj relację →
Samotnia zakopana w śniegu prawie po dach, Mały Staw pod białą pierzyną, herbatka wypita przez pieska z plecaka i zjazd starym torem saneczkowym. 11 km!
Czytaj relację →
Wyjątkowa edycja: nie w sobotę, tylko we wtorek, nie o dziewiątej, tylko o dziesiątej. Mój dziesiąty parkrun w życiu - z torcikiem, dyplomem i kolką na drugim kółku ;)
Czytaj relację →
Drugi dzień świąt po mojemu: spakowałem się i do Karczmy Chojnik na obiad pognałem - to tylko 5 km od domu :) A po drodze trochę śniegu i radocha!
Czytaj relację →
Ledwo wstałem, nawet się nie przebierałem - i na Pidżamrun do Kowar szybko pognałem. Było super!
Czytaj relację →
„Hej Ty, który mieszkasz w niebie, proszę pożycz mi swój grzebień...” - a ja na pierwszym koncercie Pidżamy byłem, zanim się urodziłem :)
Czytaj relację →
Piękna brązowa odznaka GSS dotarła! Za mną Góry Izerskie, Karkonosze i Rudawy Janowickie - w przyszłym roku czas na srebrną.
Czytaj relację →
Zimowy Szczeliniec Wielki prawie bez ludzi: Diabelska Kuchnia, Piekiełko, Wielbłąd z herbu parku i Tron Liczyrzepy - a w schronisku żurek w chlebie. Pychotka!
Czytaj relację →
Pakiet startowy odebrany, godziny odliczone... a potem? Nawet się dobrze nie rozpędziłem i już była meta :)
Czytaj relację →
Górka, z której woda płynie do trzech mórz, słupki graniczne z przekutą literką D, źródło Moravy, słonik na Śnieżniku i żurek w schronisku. 23 km!
Czytaj relację →
Rok 2016, ja czterolatek: sam wlazłem na wielkiego glana w Jarocinie, posłuchałem Farben Lehre i Luxtorpedy, i pierwszy raz w życiu spałem w namiocie!
Czytaj relację →
Jak co roku 1 listopada: Symboliczny Cmentarz Ofiar Gór w Kotle Łomniczki. Wietrznie, drzewka się kołysały, a w drodze powrotnej zabrałem wypalone znicze.
Czytaj relację →
Wieczorny spacer po Szklarskiej Porębie: rozkołysany Chybotek, miejsce, gdzie według legendy zmarł z tęsknoty Duch Gór, i panorama ze Złotego Widoku.
Czytaj relację →
Buszując po ścieżkach pod Chojnikiem, znalazłem ukryty w lesie cmentarz rodziny Cogho: płyty zasypane liśćmi i przedwojenne daty, które wciąż da się odczytać.
Czytaj relację →
Z Piechowic-Piastowa niebieskim szlakiem na Bobrowe Skały: ani jednej chmurki, a z góry Karkonosze, Rudawy, Góry Kaczawskie i Izerskie jak na dłoni!
Czytaj relację →
Dziś w Świeradowie pobiegłem w biegu górskim 4F Świeradów RUN: 2,7 km w piętnaście minut!
Czytaj relację →
Pozdrowienia z Krakowa! Spotkałem Smoka Wawelskiego - na szczęście dawno temu załatwił go sprytny szewczyk, więc było bezpiecznie ;)
Czytaj relację →
Obiecałem, że wrócę do Jakuszyc - i wróciłem! Pojeździłem, pościgałem się i medal dostałem, a pogoda jak marzenie: słonko, zero chmurek i znośna jesień.
Czytaj relację →
Stawiłem się na starcie Parady Rowerów w Jeleniej Górze: trochę wietrznie, słonko świeci, jeszcze chwilka i będę kręcił :)
Czytaj relację →
Z Palenicy do Morskiego Oka w godzinę i pięć minut - o połowę szybciej niż mówi drogowskaz! Po drodze wyprzedzone wozy z konikami, a na deser Czarny Staw pod Rysami.
Czytaj relację →
Hej, to ja Leon! Dzisiaj zabieram Was na niezapomnianą wyprawę na Rysy, najwyższy szczyt Polski i jedno z najpiękniejszych miejsc w Tatrach. Przygotujcie się na emocjonującą podróż pełną niezwykłych widoków, ciekawostek i legend. Podejście do Popradské Pleso Nasza przygoda zaczyna się na parkingu Popradské Pleso, skąd ruszamy niebieskim szlakiem do...
Czytaj relację →
Z Doliny Kościeliskiej przez Jaskinię Mroźną na Ciemniak... a potem granią przez Krzesanicę i Małołączniak aż po Giewont. Pięć dwutysięczników w jeden dzień!
Czytaj relację →
Kto rano wstaje, ten wschód słońca ze Stożka ogląda! A potem marsz granią i miejsce, gdzie siedząc na słupku, jest się w Polsce, Czechach i Słowacji naraz :)
Czytaj relację →
Nowa czerwona kropka i nowy wielki szlak! Równica, sprint na Wielką Czantorię w 35 minut, Tatry z wieży widokowej i nocleg w Schronisku na Stożku. 21 km.
Czytaj relację →
Górski bieg Lawina w Karkonoszach: trening biegania pod prąd na ruchomych schodach, start na trzy-dwa-jeden, Spalona Strażnica na trasie i miejsce na podium!
Czytaj relację →
Po biegu w Jakuszycach wsiadłem na rower: Przełom Bobru, Perła Zachodu, biały krzyż z panoramą Karkonoszy i płaskorzeźba z powodzi sprzed 300 lat. Ponad 40 km!
Czytaj relację →
Start w Biegu Przedszkolaka na Polanie Jakuszyckiej: rozgrzewka na urządzeniach PKP Intercity, fajny medal i wygrany zegarek sportowy!
Czytaj relację →
Dzisiaj ja i Robert Korzeniowski w Wałbrzychu :) Jutro kibicuję tatkowi... i trzymam kciuki, żeby się nie wywrócił :)
Czytaj relację →
Zwiedzanie opactwa w Krzeszowie (grałem na organach!), widok na Śnieżkę z wieży i krótki marsz przez Krzeszowskie Wzgórza do Grzęd - po punkty do brązowej odznaki GSS.
Czytaj relację →
Koziołki na szlaku, balony z listem z Niemiec, widok na Zalew Bukówka i lody w Lubawce. 23 km piątego odcinka GSS, z metą pod opactwem w Krzeszowie.
Czytaj relację →
Przez park w Bukowcu i groby rodziny von Reden, źródełko „Jola”, Skalnik z panoramą czterech pasm i długie zejście do Szarocina. 20 km.
Czytaj relację →
W drodze znad morza bunkry MRU w Pniewie: zejście 30-metrową klatką schodową do podziemnych tuneli i wielotonowe wieże panzerwerków.
Czytaj relację →Wróżki Zębuszki są przereklamowane - ja swój ząbek posłałem przez lewe ramię do Świny, prosto z promu Karsibór III :)
Czytaj relację →
Promem przez Świnę do dawnej wsi Chorzelin: szkolenie na obsadę fortu pod okiem kaprala (uśmiałem się jak nigdy!) i 280 schodów na czubek latarni.
Czytaj relację →
Po dłuuugiej kąpieli w Bałtyku znalazłem przy deptaku pomnik Piłsudskiego usypany z piasku. Że komuś się chciało :)
Czytaj relację →
Nawet nad morzem znalazłem czerwony szlak! Fort Zachodni, Fort Anioła, port, promenada i zachód słońca oglądany z plażowej hopsalni :)
Czytaj relację →
Trasa ekstremalna w dawnej kopalni uranu w Kowarach: błoto, woda, ciemność i stukanie młotkiem po żyłach kwarcu. Uranu nie znalazłem... na razie ;)
Czytaj relację →
Przez Kocioł Łomniczki i cmentarz ofiar gór do Karpacza, wokół Karpatki, do źródełka przy kapliczce św. Anny i pomnika GSS w Mysłakowicach. 25 km.
Czytaj relację →
Wodospad Kamieńczyka, trawers Wielkiego Szyszaka, Słonecznik i stawy z góry, a na deser Śnieżka poza planem. 35 km i 1750 m przewyższenia!
Czytaj relację →
Przez jaskinię w Zbójeckich Skałach na Turniej o Złoty Bełt: pokazy walk, strzelanie do jabłka z kuszy i rycerskie klimaty na zamku Kunegundy!
Czytaj relację →
Z Cieplic przez Muzeum Przyrodnicze na Grodną z ruinami Zamku Księcia Henryka, potem na skalistą Witoszę i przez Staniszów z powrotem. 20 km.
Czytaj relację →
Wyprawa na hulajnodze po dawnym uzdrowisku Bad Warmbrunn: Park Zdrojowy, Park Norweski i spotkanie z królową Marysieńką :)
Czytaj relację →
Rowerowa wyprawa w Góry Izerskie z koleżanką Igą: Orle, Chatka Górzystów i mecz piłki na Hali Izerskiej :)
Czytaj relację →Duch Gór powiedział mi dziś: „dalej nie pójdziesz”. Nie posłuchałem... to sypnął gradem po głowie. Mówił dalej i błyskał... zawróciłem ;)
Czytaj relację →
Dziś przyjechała moja kolejna zdobycz: odznaka „Każdemu Jego Everest - 8848” w stopniu popularnym ;)
Czytaj relację →
Rozpoczynam Główny Szlak Sudecki! Ze Świeradowa przez Stóg Izerski, źródła Izery i Wysoką Kopę na Wysoki Kamień. 27 km i 1300 m przewyższenia na start.
Czytaj relację →
Do kopalni w Krobicy mnie nie wpuścili (za młody!), ale Sępia Góra wynagrodziła wszystko. Po drodze ścieżka po starych kopalniach i padalec-pozer ;)
Czytaj relację →
Taki dzisiejszy prezent na Dzień Dziecka :) Moja własna, prywatna KORONA SUDETÓW - zweryfikowana i przyznana!
Czytaj relację →
Zamek Chojnik wieczorową porą: koncert, kiełbaski z ogniska, widoki z wieży i zejście w całkowitych ciemnościach z czołówką na głowie.
Czytaj relację →
Wielki finał: Borowa w Górach Wałbrzyskich, 21. szczyt z 21! Przez ruiny Zamku Nowy Dwór, mega ostre podejście i widok z wieży na wszystkie zdobyte góry.
Czytaj relację →
Z Przełęczy Łaszczowej przez stromą Ostrą Górę na Kłodzką Górę - z tabliczką i skrzynką z pieczątką na szczycie. Po drodze jeszcze Szeroka Góra.
Czytaj relację →
Zaledwie 73 lata temu moje miasto zwało się Hirschberg. Ślady tamtych czasów wciąż można znaleźć - na grobowcach przy Kościele Łaski i na jednym z budynków.
Czytaj relację →
Ostatni dzień majówkowego maratonu: Smrk w Górach Złotych, Jeřáb ze źródłami Cichej Orlicy i najłatwiejszy Lázek. 9 szczytów Korony Sudetów w 4 dni!
Czytaj relację →
Doliną Białej Opawy po kładkach na Pradziada (winda na platformę widokową!), potem Slunečná, a na koniec zachód słońca na Biskupiej Kopie. Bardzo udany dzień!
Czytaj relację →
Ostre podejście czerwonym szlakiem na Příčný vrch i zejście przez skały Hornické skály. Kolejny szczyt Korony Sudetów, a w nagrodę nocleg w namiocie!
Czytaj relację →
Majówkowy maraton: Žaltman w Górach Jastrzębich, Velká Deštná w Orlickich z pieczątką z Masarykovej chaty i Jagodna w Bystrzyckich. 27 km w nogach!
Czytaj relację →
Dzień pełen skał: Zadzierna nad Bramą Lubawską, Krucza Skała, Czartowskie Skały i Głazy Krasnoludków, a na deser Domy Tkaczy w Chełmsku Śląskim.
Czytaj relację →
Od dawnego schroniska Czartak niebieskim szlakiem na najwyższy szczyt Rudaw Janowickich, a potem na punkt widokowy Ostra Mała czekać na zachód słońca :)
Czytaj relację →
Po śniadanku w Samotni pętla przez Dom Śląski i czeską Luční boudę, obiadek w Strzesze Akademickiej i powrót na warsztaty Disneya do Samotni :)
Czytaj relację →
Z Karpacza przez Biały Jar na wiosenną Śnieżkę, a potem przez śnieżny wąwóz do Samotni: pokoik nad Małym Stawem, obiadek i odpoczynek w pięknym miejscu.
Czytaj relację →
Na graniczny szczyt Luž (793 m), obiad w Chacie Luž, a potem wspinaczki w skalnym mieście Jonsdorfer Felsenstadt - Organy, Krokodyl i kamienne korytarze!
Czytaj relację →
Przez zaśnieżony las na Ještěd z futurystyczną wieżą na szczycie, w oddali moje Karkonosze! W drodze powrotnej trójstyk granic Polski, Czech i Niemiec.
Czytaj relację →
Od pociągu o 7:42 przez Zamek Bolczów, Starościńskie Skały i Szwajcarkę (pierogi!) na Sokolika - w towarzystwie przyszłych przewodników sudeckich. 20 km!
Czytaj relację →
Łatwe podejście na Krzyżową Górę, a potem błotna ścieżka do zamarzniętego Jeziorka Daisy z ruinami domku myśliwskiego i wapiennika.
Czytaj relację →
Niewielkie wzniesienie w centrum Kotliny Jeleniogórskiej z historią: dawne Friedrichshöhe, po którym zostały schody i niekompletna tablica.
Czytaj relację →
Przez Biały Jar i Kopę na Śnieżkę w pięknym słońcu, zabawa w śniegu („to już ostatni raz!”) i powrót dawnym torem saneczkowym. 14 km w 7 godzin.
Czytaj relację →
Drugi dzień w Masywie Śnieżnika: ciężka przeprawa przez śnieg na Mały Śnieżnik, wieża na Czarnej Górze w chmurach i dawna kopalnia uranu w Kletnie.
Czytaj relację →
Z Kletna przez Jaskinię Niedźwiedzią ze stalaktytami, nocleg w schronisku i wymarsz na zachód słońca na Śnieżnik. Czechy pod pięknym morzem chmur!
Czytaj relację →
Na koniec roku Karpatka w Karpaczu: wielkie głazy, Chybotek (nie chybotał!), wodospad na Łomnicy, sztolnia po kopalni i jazda drezynką ;)
Czytaj relację →
W drugi dzień świąt dwa prawie jednakowe szczyty Gór Kaczawskich i pięknie kolorowe wieczorne niebo. Kolejny szczyt do Korony Sudetów zaliczony!
Czytaj relację →
Zielonym szlakiem od ruin wieży na Włodzickiej Górze, przez wieżę na Górze Świętej Anny, aż na Górę Wszystkich Świętych. Zimowo, śnieżnie i prawie bez ludzi.
Czytaj relację →
Wieczorny spacer z Przełęczy Sokolej na Wielką Sowę na zachód słońca, powrót z czołówką na głowie i gorąca czekolada w Schronisku Orzeł.
Czytaj relację →
Tatko szykował się do biegania, więc zapytałem, czy mogę z nim. I tak przebiegłem ponad 5 km w 43 minuty - do parku i z powrotem ;)
Czytaj relację →Zima lubi dzieci najbardziej na świecie... Krótkie wideo z wczorajszej zabawy w śniegu na Śnieżce ;)
Czytaj relację →
Wieczorne podejście przez Kocioł Białego Jaru na nocleg, a rano w raczkach Drogą Jubileuszową na zaśnieżoną Śnieżkę. Powrót obok Samotni i świątyni Wang.
Czytaj relację →
Święto Niepodległości uczciłem po swojemu: z tatkiem trochę pobiegałem i piękny medal na mecie dostałem :)
Czytaj relację →
Miałem wtedy 3 latka: ostatni letni wjazd na Kopę wyciągiem, Śnieżka i pierwsze zejście do Karpacza na własnych nogach. Od tamtej pory już tylko o własnych siłach!
Czytaj relację →
1 listopada odwiedziłem cmentarz inny niż wszystkie - wśród śniegu w Kotle Łomniczki. Tatko poczytał mi nazwiska, chwila zadumy i herbatka w schronisku.
Czytaj relację →
28 lat temu góry zabrały Jerzego Kukuczkę dla siebie. Dla tego wspaniałego himalaisty mam ogromny szacunek i pamiętać o nim będę zawsze.
Czytaj relację →
Jesienny spacer po lasach koło Mysłakowic: ruiny mauzoleum hrabiego von Redena z 1800 roku, skalna pieczara i grzybek, który wyrósł... z sufitu ;)
Czytaj relację →
Wykręciłem niezły czas na Rowerowym Biegu Piastów i dostałem ładny medalik - ciężki ;) Kolekcja się powiększa!
Czytaj relację →
Wieczorne wejście czarnym szlakiem z Karpacza na Śnieżkę na zachód słońca. 11,5 km, wejście w 1 godzinę 35 minut ;)
Czytaj relację →
Ze Szklarskiej Poręby na Czarcią Ambonę nad Śnieżnymi Kotłami, do czeskich schronisk, Wodospadu Łaby i samych Źródeł Łaby. Powrót przez Szrenicę. 21 km!
Czytaj relację →
Z Piechowic żółtym szlakiem przez Zbójeckie Skały i XVIII-wieczną kopalnię pirytu na Wysoki Kamień, z powrotem przez Wodospad Szklarki. 24 km.
Czytaj relację →
Strome podejścia z Mieroszowa wzdłuż czeskiej granicy, maślaki w trawie, Waligóra jako 7. szczyt do Korony Sudetów i ruiny Zamku Radosno. 22 km!
Czytaj relację →
Wychodek w wersji Rysy przy Chacie pod Rysami. Ten widok z okna! Aż szkoda wychodzić, ale kolejka czeka :D
Czytaj relację →
Hej, to ja, Leon! Dziś opowiem Wam o mojej niezwykłej wyprawie na Rysy, najwyższy szczyt Polski. To było niezapomniane przeżycie pełne pięknych widoków i wyjątkowych chwil. Zapraszam do wspólnego wspominania! Początek przygody na Popradském Pleso Wyprawa rozpoczęła się na parkingu Popradské Pleso na Słowacji. Pierwszy etap to łagodne podejście asfaltem...
Czytaj relację →
Cześć, tu znowu Leon! Dzisiaj opowiem Wam o mojej spontanicznej i pełnej niespodzianek wyprawie na Kościelec. Początkowo miałem zwiedzić Nosal i Krupówki, ale los chciał inaczej! Z Nosalu zobaczyłem tajemniczą górkę, którą postanowiłem zdobyć. Zapraszam Was na kolejną niezapomnianą przygodę w górach! Zmiana planów na Nosalu Wyprawa rozpoczęła się na...
Czytaj relację →
Z Palenicy Białczańskiej nad Morskie Oko z widokiem na Rysy, a potem przez Świstową Czubę do cichej Doliny Pięciu Stawów i Wodospadu Siklawy. 21 km!
Czytaj relację →
Z Kuźnic na Kasprowy Wierch, granią przez Kondracką Kopę i - niespodzianka - na Giewont z łańcuchami! 24 km i ponad 1600 m podejść.
Czytaj relację →
Z Karłowa na Szczeliniec Wielki, przez Pasterkę do labiryntu Błędnych Skał, a potem obok Fortu Karola z powrotem. 17 km wśród skalnych olbrzymów!
Czytaj relację →
Dziś to ja poprowadziłem wycieczkę PTTK! Ze Szklarskiej Poręby przez Wodospad Szklarki, skałki pod reglami i ruiny Zamku Chojnik. Prawie 20 km.
Czytaj relację →
Z Janowic Wielkich przez ruiny Zamku Bolczów, skalne labirynty, Schronisko Szwajcarka aż na Sokolika i Górę Krzyżną. 23 km i 1000 m przewyższenia!
Czytaj relację →
Po dwóch tygodniach weryfikacji książeczki odebrałem GOT brązową. Potrzebne było 15 punktów - ja za jedną dwudniową wycieczkę uzbierałem ponad 60 ;)
Czytaj relację →
Wieczorne wejście czarnym szlakiem przez Kocioł Białego Jaru, nocleg w Domu Śląskim i powrót przez Kocioł Łomniczki. Po drodze kompas i trzy geokesze!
Czytaj relację →
Wieczorny spacer na Perłę Zachodu: źródełko z orzeźwiającą wodą i zaskroniec skryty w zaroślach, który uciekł na mój widok.
Czytaj relację →
Z Marciszowa do Kowar przez Kolorowe Jeziorka: żółte, czerwone, niebieskie i zielone. Po drodze Wielka Kopa i Skalnik - piąty szczyt do Korony Sudetów. 21 km!
Czytaj relację →
Przez Wieżycę na szczyt Ślęży: kamienne i drewniane posągi, kościół z wieżą widokową i czwarty szczyt do Korony Sudetów. A na deser małpi gaj ;)
Czytaj relację →
Czeskim pociągiem do Jakuszyc, potem Orle, Chatka Górzystów i Wysoki Kamień. Po drodze Wysoka Kopa, czyli trzeci szczyt do Korony Sudetów. 26,5 km!
Czytaj relację →
Mini wyprawa do PTTK Sudety Zachodnie po wielką nagrodę za wszystkie dotychczasowe szlaki: Dziecięcą Odznakę Turystyczną!
Czytaj relację →
Tym razem na dwóch kółkach: Perła Zachodu, Wzgórze Krzywoustego, widok na Karkonosze i źródełko z pyszną zimną wodą.
Czytaj relację →
Dzień pełen fortec i skarbów: Twierdza Srebrna Góra, Fort Ostróg i Kopalnia Złota w Złotym Stoku z podziemnym wodospadem. Sztabki złota za ciężkie... na razie ;)
Czytaj relację →
Na Wielką Sowę przez schroniska Orzeł i Sowa, a w drodze powrotnej poniemieckie sztolnie w Rzeczce i Osówce. 18 km i 1003 metry przewyższenia!
Czytaj relację →
Przeczesałem Śnieżkę, Czarny Grzbiet, Skalny Stół i czeskie schroniska Luční bouda i Jelenka - a niedźwiedzia nigdzie nie ma. Nawet w Chatce Puchatka!
Czytaj relację →
Krótka notka z samego szczytu: dziś to ja zabrałem tatę na lody. Na Śnieżkę!
Czytaj relację →
Razem z Reksiem ruszyliśmy z Jagniątkowa szukać Śnieżki: Czarny Kocioł, Słonecznik, Wielki i Mały Staw, a na końcu - jest! Choć trochę zadymiona.
Czytaj relację →
Deszcz to nie powód, żeby siedzieć w domu! Wyprawa przez Ścieżkę Poetów z punktem widokowym do Perły Zachodu nad Jeziorem Modrym.
Czytaj relację →Brak wypraw dla wybranych kryteriów - spróbuj innego hasła.