Góry Kaczawskie: Jaskinia Walońska i Skopiec poza szlakiem

Długość trasy
14,3 km
Suma podejść
604 m
Najwyższy punkt
720 m n.p.m.
Sposób
pieszo
Tablica Jaskini Walońskiej w Górach Kaczawskich, obok Leon przy skałach

Hej, to ja, Leon! Dzisiaj nogi zaprowadziły mnie w Góry Kaczawskie - Krainę Wygasłych Wulkanów, którą odwiedziłem po raz pierwszy w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. Wtedy było ciemno i zimno, dziś zielono i słonecznie, więc mogłem obejrzeć znacznie więcej.

Szczyt bez szlaku

Leon przy Sandałowcu - uschniętym drzewie obwieszonym starymi butami

Na najwyższy szczyt tych gór, Skopiec (724 m n.p.m.), trafiłem bez problemu - mimo że leży poza szlakiem. To dobra szkoła orientacji: trzeba czytać mapę, patrzeć na ukształtowanie terenu i ufać własnym nogom. Zaliczyłem też górkę o nazwie Krzyżowa i inne okoliczne atrakcje.

Jaskinia Walońska i ślady Walończyków

Leon przy żółtej tabliczce szczytowej Skopca (724 m) w Górach Kaczawskich

Największą atrakcją była jednak Jaskinia Walońska. Pamiętacie Walończyków, o których opowiadałem przy okazji Gór Izerskich? To ci tajemniczy wędrowni poszukiwacze skarbów, którzy setki lat temu przemierzali Sudety w poszukiwaniu złota i drogich kamieni, znacząc swoje ścieżki tajemnymi znakami wykutymi w skałach. W Górach Kaczawskich zostawili po sobie właśnie takie jaskinie i sztolnie - drążone ręcznie, po omacku, w nadziei na żyłę kruszcu. Stojąc przy wejściu, aż trudno nie pomyśleć: co oni tu znaleźli? I czy coś jeszcze zostało? ;)

Na szlaku spotkałem też prawdziwe ciekawostki przyrodnicze: drzewo o nazwie Sandałowiec oraz dwa drzewka zrośnięte ze sobą w jedno. Przyroda potrafi zaskakiwać nie mniej niż historia.

Trasa: pętla z Podgórek przez Jaskinię Walońską i Skopiec (przewijaj z Ctrl, żeby przybliżyć)