Zabawa w chowanego z wiewiórem

Hej, to ja, Leon! Dzisiaj odwiedziłem mojego znajomego wiewióra w Parku Zdrojowym w Cieplicach. Pobawiliśmy się w chowanego ;) Przyznaję - przegrałem. Szybko bryka po trawce i po drzewach, a ja nie mam pazurków do wspinaczki po korze :D
Zasady tej zabawy ustala wyłącznie wiewiór. Podchodzisz krok, on odbiega trzy. Zatrzymujesz się, on wraca i patrzy. Wystarczy, że sięgniesz po telefon, a już go nie ma - siedzi metr wyżej na pniu i macha ogonem, jakby się śmiał. Można tak w kółko, i wcale się nie nudzi.
Park Zdrojowy w Cieplicach jest dla nich idealny: stare, wysokie drzewa rosną tu od stuleci, a wiewiórki mieszkają w nich od pokoleń i zupełnie nie boją się ludzi. Niektóre podchodzą same, licząc na orzeszka.
Nie każda wyprawa musi mieć 25 kilometrów i tysiąc metrów przewyższenia. Czasem najlepsza przygoda czeka kilka minut od domu, w parku, w towarzystwie rudego mieszkańca drzew.
