Krzyżowa Góra w Strzegomiu i Jeziorko Daisy

Hej, to ja, Leon! Dziś wyprawa na Krzyżową Górę w Strzegomiu. Podejście dosyć łatwe, a po drodze znalazłem dużą tablicę informacyjną „z czego składa się Ziemia” - bardzo ciekawa lekcja geologii na szlaku ;)

W drodze powrotnej ze Strzegomia zatrzymałem się w Lubiechowie, części Wałbrzycha, skąd poszedłem leśną ścieżką do Jeziorka Daisy. Samo jeziorko było jeszcze zamarznięte, a w okolicy znalazłem ruiny domku myśliwskiego oraz wapiennika.

Ścieżka do jeziorka mocno zniszczona przez prace leśne - około 3 km w jedną stronę, miejscami w ogromnym błocie. Ale miejscówka bardzo fajna, na pewno latem przyjdę tu z kiełbaskami ;) Jeziorko nosi imię księżnej Daisy z pobliskiego zamku Książ - najpiękniejszej damy swoich czasów, która lubiła tu przyjeżdżać. Ludzie opowiadają, że jej duch, Biała Dama, do dziś czasem przechadza się po komnatach Książa... ale nad swoim jeziorkiem chyba po prostu odpoczywa, tak jak ja dzisiaj ;)
Kamień, z którego zbudowano pół Europy
Strzegom żyje z kamienia od stuleci. Wokół miasta ciągną się wielkie kamieniołomy granitu, jedne z największych w Europie, i wciąż czynne. Ten kamień pojechał stąd w świat pod postacią kostki brukowej, schodów, nagrobków i pomników, więc chodząc po niejednym mieście, człowiek chodzi po kawałku Strzegomia, nawet o tym nie wiedząc.
Rafa koralowa w środku Wałbrzycha
Jeziorko Daisy powstało zupełnie inaczej. Też był tu kamieniołom, ale wapienia, a gdy przestano w nim pracować, wyrobisko wypełniła woda. W ścianach tego dawnego kamieniołomu siedzi coś naprawdę zdumiewającego: skamieniała rafa koralowa. Blisko 380 milionów lat temu w tym miejscu było ciepłe, płytkie morze, pełne korali i innych stworzeń, których dziś szuka się gdzieś na drugim końcu świata.
Trudno to sobie poukładać w głowie, stojąc w błocie na leśnej ścieżce w Wałbrzychu. Najpierw morze, potem góry, potem kamieniołom, a na końcu księżna, która przyjeżdżała tu odpocząć. Jedno miejsce, a tyle różnych światów jeden na drugim.