Rowerowo-zamkowo: pozdrowienia ze szczytu Grodnej
Dzisiaj rowerowo-zamkowo ;) Pozdrawiam ze szczytu Grodnej - z zamku, który nigdy nie był prawdziwym zamkiem.
Czytaj relację →Wyprawy po sąsiedzku, często zaczynane pieszo spod domu: zamek Chojnik i jego Noce Muzeów, Perła Zachodu nad przełomem Bobru, Cieplice, Wzgórza Łomnickie i Grodna. Do tego miejskie biegi, rowerowe objazdy po Jeleniej Górze i miejsca, o których nie pamiętają nawet mieszkańcy: leśne cmentarze i cokoły dawnych wież.
23 wyprawy w tym paśmie
Dzisiaj rowerowo-zamkowo ;) Pozdrawiam ze szczytu Grodnej - z zamku, który nigdy nie był prawdziwym zamkiem.
Czytaj relację →
Marcowy spacer na mój domowy szczyt - zamek Kunegundy zawsze warty odwiedzin, o każdej porze roku.
Czytaj relację →
Pozdrowienia z cokołu po wieży Bismarcka na Witoszy w Staniszowie. Stała tu od 1901 roku, aż w 1947 wysadzili ją polscy żołnierze.
Czytaj relację →
Odwiedziłem znajomego wiewióra w Parku Zdrojowym w Cieplicach. Pobawiliśmy się w chowanego - szybko bryka po trawce i po drzewach :D
Czytaj relację →
Noc, ognicho, kiełbachy, muzyka... jest klimat! Druga Noc Muzeów na zamku Kunegundy, a zabawa w Karczmie Chojnik ekstra.
Czytaj relację →
Nauczyciele strajkują, a ja się nie nudzę: kilometry po wałach sobieszowskich same się nie zrobią, a duuuże bannery Biegu Piastów same się nie powieszą ;)
Czytaj relację →
Poszurałem w nowych butkach po okolicy, skąd widać całe Karkonosze: Chojnik na pierwszym planie, ośnieżony Wielki Szyszak i nadajnik nad Śnieżnymi Kotłami.
Czytaj relację →
Z Jeleniej Góry przez Perłę Zachodu i Cudowne Źródełko do średniowiecznej wieży w Siedlęcinie, gdzie na ścianie żyje rycerz Lancelot.
Czytaj relację →
Drugi dzień świąt po mojemu: spakowałem się i do Karczmy Chojnik na obiad pognałem - to tylko 5 km od domu :) A po drodze trochę śniegu i radocha!
Czytaj relację →
Pakiet startowy odebrany, godziny odliczone... a potem? Nawet się dobrze nie rozpędziłem i już była meta :)
Czytaj relację →
Buszując po ścieżkach pod Chojnikiem, znalazłem ukryty w lesie cmentarz rodziny Cogho: płyty zasypane liśćmi i przedwojenne daty, które wciąż da się odczytać.
Czytaj relację →
Stawiłem się na starcie Parady Rowerów w Jeleniej Górze: trochę wietrznie, słonko świeci, jeszcze chwilka i będę kręcił :)
Czytaj relację →
Po biegu w Jakuszycach wsiadłem na rower: Przełom Bobru, Perła Zachodu, biały krzyż z panoramą Karkonoszy i płaskorzeźba z powodzi sprzed 300 lat. Ponad 40 km!
Czytaj relację →
Przez jaskinię w Zbójeckich Skałach na Turniej o Złoty Bełt: pokazy walk, strzelanie do jabłka z kuszy i rycerskie klimaty na zamku Kunegundy!
Czytaj relację →
Z Cieplic przez Muzeum Przyrodnicze na Grodną z ruinami Zamku Księcia Henryka, potem na skalistą Witoszę i przez Staniszów z powrotem. 20 km.
Czytaj relację →
Wyprawa na hulajnodze po dawnym uzdrowisku Bad Warmbrunn: Park Zdrojowy, Park Norweski i spotkanie z królową Marysieńką :)
Czytaj relację →
Zamek Chojnik wieczorową porą: koncert, kiełbaski z ogniska, widoki z wieży i zejście w całkowitych ciemnościach z czołówką na głowie.
Czytaj relację →
Zaledwie 73 lata temu moje miasto zwało się Hirschberg. Ślady tamtych czasów wciąż można znaleźć - na grobowcach przy Kościele Łaski i na jednym z budynków.
Czytaj relację →
Niewielkie wzniesienie w centrum Kotliny Jeleniogórskiej z historią: dawne Friedrichshöhe, po którym zostały schody i niekompletna tablica.
Czytaj relację →
Dziś to ja poprowadziłem wycieczkę PTTK! Ze Szklarskiej Poręby przez Wodospad Szklarki, skałki pod reglami i ruiny Zamku Chojnik. Prawie 20 km.
Czytaj relację →
Wieczorny spacer na Perłę Zachodu: źródełko z orzeźwiającą wodą i zaskroniec skryty w zaroślach, który uciekł na mój widok.
Czytaj relację →
Tym razem na dwóch kółkach: Perła Zachodu, Wzgórze Krzywoustego, widok na Karkonosze i źródełko z pyszną zimną wodą.
Czytaj relację →
Deszcz to nie powód, żeby siedzieć w domu! Wyprawa przez Ścieżkę Poetów z punktem widokowym do Perły Zachodu nad Jeziorem Modrym.
Czytaj relację →