Wyprawa na Wysoki Kamień przez Zbójeckie Skały i starą kopalnię

Hej, to ja, Leon! Dziś wyprawa na Wysoki Kamień, początek i koniec w Piechowicach. Żółty szlak poprowadził mnie najpierw przez Zbójeckie Skały. Sama nazwa mówi wszystko: podobno w dawnych czasach czaili się tu zbójcy, wypatrujący kupców na drodze przez góry - a w skalnych szczelinach mieli ukrywać łupy. Sprawdziłem kilka szczelin... łupów brak, pewnie ktoś był szybszy ;)

Za skałami czekała XVIII-wieczna kopalnia pirytu. Wszedłem do niej kawałek, w ciemność pachnącą wilgotnym kamieniem - ale bez porządnej latarki i kasku daleko się nie zapuszczałem. Kiedyś tu wrócę lepiej wyposażony! Po drodze minąłem też słynny Zakręt Śmierci - ostry łuk szosy o pełnych 180 stopniach, z którego rozciąga się widok na całą Kotlinę Jeleniogórską.
Po odpoczynku w schronisku na Wysokim Kamieniu ruszyłem czerwonym, a potem niebieskim szlakiem przez Rozdroże pod Zwaliskiem do Szklarskiej Poręby Górnej. Stamtąd czarny szlak zaprowadził mnie na Wodospad Szklarki, a niebieskim wróciłem do Piechowic. Pogoda bardzo przyjemna - bez słońca, ale i bez wiatru i deszczu. Trochę zmoczyłem buty w trawach, ale szybko wyschły ;) Na nogach 24 km i 800 metrów przewyższenia.















