GSS odcinek 6: Krzeszów - Grzędy, czyli organy, wieża i punkciki do odznaki

Hej, to ja, Leon! Obiecałem sobie, że kolejny odcinek GSS zacznę od zwiedzenia opactwa w Krzeszowie - i słowa dotrzymałem. A jest co zwiedzać! Krzeszowska bazylika to jedna z największych perełek baroku w całej Europie: złocenia, rzeźby, freski na sufitach, aż nie wiadomo, gdzie najpierw patrzeć. Przechowywany tu obraz Matki Bożej Łaskawej jest uznawany za najstarszy obraz maryjny w Polsce - ma ponad sześćset lat i przetrwał wojny, pożary i zawieruchy historii.
Śnieżka z wieży i koncert na organach

Wspiąłem się też na wieżę - a stamtąd, całkiem niedaleko, widać było Śnieżkę! Moja góra pilnuje mnie nawet w Krzeszowie ;) Ale najlepsze zostawiłem na koniec zwiedzania: pograłem na organach! Prawdziwe, wielkie organy w barokowej bazylice - dźwięk niesie się tak, że aż mury drżą. Niejeden organista zaczynał pewnie skromniej ;)
Punkciki do brązowej odznaki

Po tej muzycznej przygodzie przyszedł czas na wędrówkę. Do brązowej odznaki GSS brakowało mi kilku punkcików, więc postanowiłem domknąć je niewielkim fragmentem szlaku. Przez Krzeszowskie Wzgórza - obok Góry św. Anny z kaplicą na szczycie i przez Górę Ziuty - dotarłem do wioski o nazwie Grzędy. Stamtąd asfaltem wróciłem do Krzeszowa. Na nogach 6 km szlaku i około 200 metrów przewyższenia.
Krótki odcinek, ale jaki bogaty: barokowa perła, organy, kaplica na wzgórzu i punkciki do odznaki w kieszeni. GSS uczy, że nie liczy się tylko liczba kilometrów - czasem 6 km daje więcej wspomnień niż 30 ;)







