Sobotnia przygoda na 3. Rowerowym Biegu Piastów

Leon z rowerem i numerem startowym w miasteczku zawodów na Polanie Jakuszyckiej

Hej, to ja, Leon! W sobotę rowerowa przygoda - wystartowałem w 3. Rowerowym Biegu Piastów. Wykręciłem niezły czas i dostałem ładny medalik. Ciężki ;) Kolekcja się powiększa, a w następnej edycji także biorę udział!

Jakuszyce zimą znam z opowieści jako królestwo narciarzy biegowych - to tutaj rozgrywa się słynny Bieg Piastów. Ale okazuje się, że gdy śnieg stopnieje, te same szerokie trasy zamieniają się w idealne szosy dla rowerów. Podłoże jest równe, zakręty łagodne, a las prowadzi cię kilometrami, więc pedałuje się aż miło.

Najlepsze w takich zawodach jest to, że nikt nie patrzy na ciebie krzywo za to, że jesteś najmłodszy na starcie. Wszyscy jadą swoim tempem, kibicują sobie nawzajem, a na mecie każdy dostaje ten sam medal. Mój okazał się porządnie ciężki - i właśnie dlatego jest tak fajny. Lekki medal to żaden medal ;)