Wyprawa w Rudawy Janowickie: Zamek Bolczów i wielkie kamyki

Hej, to ja, Leon! Dziś wyprawa w Rudawy Janowickie, start i koniec w Janowicach Wielkich. Pierwszy przystanek: ruiny Zamku Bolczów. To niezwykły zamek - jego budowniczowie nie stawiali murów obok skał, tylko... zrobili ze skał mury! A historia zamku jest burzliwa: bywały czasy, gdy z jego murów wypatrywali ofiar rycerze-rozbójnicy, którzy łupili kupców na okolicznych drogach. Stojąc na tych murach, aż chciałem krzyknąć: „Kto idzie?!” ;)

Potem zaczęła się kraina wieeeelkich kamyków: Krowiarki, Skalne Bramy, Głazowiska Janowickie, Skalny Most, Piec, Starościńskie Skały... Granitowe olbrzymy wyrastają z lasu jeden za drugim, jakby ktoś rozsypał tu klocki dla wielkoludów. Przez Przełęcz Karpnicką dotarłem do Schroniska Szwajcarka na obiadek - pierogi i kiełbasa smakują po takiej trasie wybornie.
Ostatnie wielkie kamyki, na które wszedłem na samą górę, to Góra Krzyżna i Sokolik. Powrót do Janowic w wielkim deszczu - całe szczęście pojawił się dopiero na koniec wyprawy ;) Łącznie na nogach około 23 km i 1000 metrów przewyższenia.










