Forty Srebrnej Góry: Donjon, Ostróg i samotna penetracja Chochoła Małego

Hej, to ja, Leon! Wczoraj, prócz pozostałości po Kolei Sowiogórskiej, zwiedziłem fortyfikacje w okolicy Srebrnej Góry. Byłem tu już dwa lata temu, gdy zaczynałem swoje wyprawy - ale wtedy obejrzałem tylko główną twierdzę. Dziś postanowiłem sprawdzić, co jeszcze kryje się w okolicznych lasach.
Donjon, czyli ostatnia reduta

Najbardziej znana jest oczywiście Twierdza Srebrna Góra z Donjonem - to miejsce obronno-mieszkalne, przewidziane na ostateczną obronę. Gdyby wróg przedarł się przez wszystkie mury, załoga miała zamknąć się właśnie tam i bronić do końca. Potężne kazamaty robią wrażenie nawet dziś, po dwustu pięćdziesięciu latach.
Sam z latarką w Chochole Małym

Po przeciwnej stronie Przełęczy Srebrnej stoi fort Ostróg, a nieco dalej fort Wysoka Skała. Ale najfajniejszy - i o najśmieszniejszej nazwie - okazał się fort Chochoł Mały. To tam sam, z latarką w ręku, penetrowałem podziemia ;) Ciemne korytarze, echo kroków i tylko krąg światła przed sobą. Trochę strasznie, ale bardzo emocjonująco. Cała ta okolica to jeden wielki system obronny: twierdza plus kilka fortów rozrzuconych po okolicznych wzgórzach, żeby żaden wróg nie mógł podejść niepostrzeżenie.







