Gonię za tęczą, czyli garniec złota na Srebrnej Górze

Hej, to ja, Leon! Dziś w górach nagłe załamanie pogody zmusiło mnie do poszukania schronienia pod skałami. Deszcz lał, wiatr wiał, a ja wcisnąłem się w skalną niszę i czekałem. I tam, gdzie deszcz nie padał mi na głowę, czekała Ona...

Tęcza! I to jaka - pełny łuk nad doliną. Stara opowieść mówi, że tam, gdzie tęcza dotyka ziemi, zakopany jest garniec złota. No to goniłem za tęczą... i wiecie co? Garniec jest na Srebrnej Górze ;) Pasuje idealnie - w końcu to miejsce, gdzie kiedyś naprawdę wydobywano srebro, a nieopodal, w Złotym Stoku, złoto. Może więc w tej legendzie coś jednak jest?
Górska pogoda potrafi w kilka minut zamienić wyprawę w przygodę. Deszcz? Nie ma sprawy - najlepsze widoki przychodzą właśnie wtedy, gdy burza odchodzi.
