Wyprawa na Skalistą, czyli zapomniany punkt widokowy

Hej, to ja, Leon! Dziś wyprawa na Skalistą - niewielkie wzniesienie w centrum Kotliny Jeleniogórskiej. Dostałem się tu czarnym szlakiem zaczynającym się w okolicy zajezdni MZK.
Za dawnych czasów, gdy okoliczna ludność mówiła po niemiecku, wzgórze to zwało się Friedrichshöhe. Istniał tu punkt widokowy, po którym zostały tylko schody i niekompletna tablica upamiętniająca króla Fryderyka Wilhelma III.
Najciekawsze jest właśnie to, czego już nie ma. Sto lat temu było to miejsce, do którego wybierano się w niedzielę: schody prowadziły na taras, z tarasu patrzyło się na Karkonosze, a nazwisko na tablicy każdy przechodzień znał. Dziś schody prowadzą donikąd, tablica jest połamana, a drzewa urosły tak, że widoku prawie nie ma.
Takich zapomnianych miejsc jest wokół Jeleniej Góry mnóstwo. Kiedyś każde wzgórze miało swoją altanę albo ścieżkę spacerową, a dziś trzeba ich szukać w krzakach, kierując się starymi mapami. To trochę jak podchody: idziesz zwykłym lasem, wypatrujesz kamiennego stopnia albo równego murku i nagle wiesz, że stoisz w miejscu, które komuś kiedyś było bardzo bliskie.