Morze chmur - zdjęcie z wyprawy

Cisza, spokój i bezkresne morze chmur...

Są takie dni w górach, kiedy w dolinach jest szaro, mokro i ponuro - a wystarczy wejść kilkaset metrów wyżej, żeby wyjść ponad chmury. Wtedy pod nogami rozciąga się białe, faliste morze, z którego wystają tylko czubki najwyższych szczytów jak wyspy. Słońce świeci, cień jest ostry, a cisza taka, że słychać własny oddech.

Dla takich chwil warto wstawać rano i wychodzić z domu nawet wtedy, gdy prognoza mówi „całkowite zachmurzenie”. Bo w górach chmury bywają nie nad tobą, tylko pod tobą ;)