Wyprawa szlakiem Tadeusza Stecia
Szlakiem Tadeusza Stecia z Jeleniej Góry na Słonecznik: 24 km przez Witoszę, Grodną, kaplicę św. Anny, Świątynię Wang i Pielgrzymy.
Czytaj relację →Śnieżka o każdej porze roku: latem, w śniegu, nocą, o wschodzie i o zachodzie słońca. Poza nią Samotnia nad Małym Stawem, Śnieżne Kotły, Kocioł Łomniczki z Symbolicznym Cmentarzem Ofiar Gór i grzbietowe odcinki Głównego Szlaku Sudeckiego. Karkonosze widać z okna domu Leona, więc wraca tu najczęściej ze wszystkich gór.
Zobacz też: Śnieżka - wszystkie drogi na szczytGłówny Szlak Sudecki na raty
38 wyprawy w tym paśmie
Szlakiem Tadeusza Stecia z Jeleniej Góry na Słonecznik: 24 km przez Witoszę, Grodną, kaplicę św. Anny, Świątynię Wang i Pielgrzymy.
Czytaj relację →
Kilkadziesiąt metrów pod szczytem Śnieżki, na zakosach: cisza, spokój i czeska dolina po brzegi wypełniona chmurami.
Czytaj relację →
Zima zatrzymała się w wyższych partiach gór, więc trzeba się nadreptać, żeby polizać świeżutki śnieżek. Ale opłaca się: jest lepszy niż lody z zamrażarki!
Czytaj relację →
Wszystkich Świętych na cmentarzach, o których mało kto pamięta: Cmentarz Ofiar Gór, pomnik ofiar lawiny w Białym Jarze i leśne mogiły dawnych mieszkańców.
Czytaj relację →
Cmentarze pozamykane, więc odwiedziłem te, o których mało kto pamięta: ofiar gór, lawiny w Białym Jarze, rodziny von Reuss, jeńców wojennych i rodziny Cogho.
Czytaj relację →
Fajne nazwy, a jeszcze lepsze trasy: Poświst, Błotnik, Czart i Utopiec. 15 kilometrów wykręcone wieczorem ;)
Czytaj relację →
Las, rower, ja i burza ;) Podjazd Perunem, pętelka Borowym i Skrzatem, sporo błotka i kamieni, a w oddali grzmiało. 35 km na kółkach!
Czytaj relację →
Niedziela wyborcza, a ja wybrałem teren lesisty ;) Przez Pielgrzymy na Słonecznik, do ulubionej kamiennej ławeczki, i trawersem Smogorni do Odrodzenia.
Czytaj relację →
Pozdrowienia z dzisiejszego wschodu słońca na Śnieżce. Rok po roku ta sama góra, a wschód zawsze inny.
Czytaj relację →
Jak co roku pierwszy listopada w Kotle Łomniczki, a w drodze powrotnej pomnik ofiar lawiny w Białym Jarze. W wyższych partiach jesień walczy z zimą.
Czytaj relację →
Z Wilczej Poręby przez Sowią Przełęcz do Jelenki, atak szczytowy Drogą Przyjaźni i żurek w Domu Śląskim. A na koniec smutny widok nad Łomniczką...
Czytaj relację →
Z Jagniątkowa przez Czarny Kocioł i Śmielca na górę Śnieżnych Kotłów, a potem na sam ich dół - do Śnieżnych Stawków. Zero ludzi, ptaszki i 22 km.
Czytaj relację →
Trzy kilometry pod górę zleciały bardzo szybko! Na mecie przy schronisku nad Łomniczką czekał ładny medalik i niebieski bidon.
Czytaj relację →
Wielkanocna pętla po schroniskach: Dom Śląski, Strzecha Akademicka z gorącą czekoladą i Samotnia z bujaną ławeczką. Zimny wiatr pokrzyżował plany na Śnieżkę.
Czytaj relację →
Poszurałem w nowych butkach po okolicy, skąd widać całe Karkonosze: Chojnik na pierwszym planie, ośnieżony Wielki Szyszak i nadajnik nad Śnieżnymi Kotłami.
Czytaj relację →
Start z Karpacza o piątej rano, po ciemku. Niebo od czerwieni przez pomarańcz po żółć, wschód słońca na szczycie i zjazd na jabłuszku torem saneczkowym!
Czytaj relację →
Dzisiaj biegałem na Przesieckim Biegu Icemana i taki medalik dostałem :)
Czytaj relację →
Cieplutkie pozdrowienia z zimowej Śnieżki! A jak się na Śnieżce śmiga? Zobaczcie sami - cała wyprawa w krótkim filmiku.
Czytaj relację →
Samotnia zakopana w śniegu prawie po dach, Mały Staw pod białą pierzyną, herbatka wypita przez pieska z plecaka i zjazd starym torem saneczkowym. 11 km!
Czytaj relację →
Jak co roku 1 listopada: Symboliczny Cmentarz Ofiar Gór w Kotle Łomniczki. Wietrznie, drzewka się kołysały, a w drodze powrotnej zabrałem wypalone znicze.
Czytaj relację →
Górski bieg Lawina w Karkonoszach: trening biegania pod prąd na ruchomych schodach, start na trzy-dwa-jeden, Spalona Strażnica na trasie i miejsce na podium!
Czytaj relację →
Przez Kocioł Łomniczki i cmentarz ofiar gór do Karpacza, wokół Karpatki, do źródełka przy kapliczce św. Anny i pomnika GSS w Mysłakowicach. 25 km.
Czytaj relację →
Wodospad Kamieńczyka, trawers Wielkiego Szyszaka, Słonecznik i stawy z góry, a na deser Śnieżka poza planem. 35 km i 1750 m przewyższenia!
Czytaj relację →Duch Gór powiedział mi dziś: „dalej nie pójdziesz”. Nie posłuchałem... to sypnął gradem po głowie. Mówił dalej i błyskał... zawróciłem ;)
Czytaj relację →
Po śniadanku w Samotni pętla przez Dom Śląski i czeską Luční boudę, obiadek w Strzesze Akademickiej i powrót na warsztaty Disneya do Samotni :)
Czytaj relację →
Z Karpacza przez Biały Jar na wiosenną Śnieżkę, a potem przez śnieżny wąwóz do Samotni: pokoik nad Małym Stawem, obiadek i odpoczynek w pięknym miejscu.
Czytaj relację →
Przez Biały Jar i Kopę na Śnieżkę w pięknym słońcu, zabawa w śniegu („to już ostatni raz!”) i powrót dawnym torem saneczkowym. 14 km w 7 godzin.
Czytaj relację →
Na koniec roku Karpatka w Karpaczu: wielkie głazy, Chybotek (nie chybotał!), wodospad na Łomnicy, sztolnia po kopalni i jazda drezynką ;)
Czytaj relację →Zima lubi dzieci najbardziej na świecie... Krótkie wideo z wczorajszej zabawy w śniegu na Śnieżce ;)
Czytaj relację →
Wieczorne podejście przez Biały Jar na nocleg, a rano w raczkach Drogą Jubileuszową na zaśnieżoną Śnieżkę. Powrót obok Samotni i świątyni Wang.
Czytaj relację →
Miałem wtedy 3 latka: ostatni letni wjazd na Kopę wyciągiem, Śnieżka i pierwsze zejście do Karpacza na własnych nogach.
Czytaj relację →
1 listopada odwiedziłem cmentarz inny niż wszystkie - wśród śniegu w Kotle Łomniczki. Tatko poczytał mi nazwiska, chwila zadumy i herbatka w schronisku.
Czytaj relację →
Wieczorne wejście czarnym szlakiem z Karpacza na Śnieżkę na zachód słońca. 11,5 km, wejście w 1 godzinę 35 minut ;)
Czytaj relację →
Ze Szklarskiej Poręby na Czarcią Ambonę nad Śnieżnymi Kotłami, do czeskich schronisk, Wodospadu Łaby i samych Źródeł Łaby. Powrót przez Szrenicę. 21 km!
Czytaj relację →
Wieczorne wejście czarnym szlakiem przez Biały Jar, nocleg w Domu Śląskim i powrót przez Kocioł Łomniczki. Po drodze kompas i trzy geokesze!
Czytaj relację →
Przeczesałem Śnieżkę, Czarny Grzbiet, Skalny Stół i czeskie schroniska Luční bouda i Jelenka - a niedźwiedzia nigdzie nie ma. Nawet w Chatce Puchatka!
Czytaj relację →
Krótka notka z samego szczytu: dziś to ja zabrałem tatę na lody. Na Śnieżkę!
Czytaj relację →
Razem z Reksiem ruszyliśmy z Jagniątkowa szukać Śnieżki: Czarny Kocioł, Słonecznik, Wielki i Mały Staw, a na końcu - jest! Choć trochę zadymiona.
Czytaj relację →