Zadzierna, Krucza Skała i Głazy Krasnoludków

Hej, to ja, Leon! Dziś objazdówka po kilku górkach: Zadzierna (najwyższe wzniesienie wzgórz Bramy Lubawskiej), Krucza Skała (najwyższy punkt rezerwatu przyrody Kruczy Kamień), Czartowskie Skały (kilka dużych skałek z czerwonego piaskowca) i Głazy Krasnoludków - kolejne wielkie skały piaskowcowe.

Odwiedziłem także Domy Tkaczy w Chełmsku Śląskim oraz miasto Mieroszów. Dzień pełen kamieni, skał i historii!
Taka objazdówka to zupełnie inny sposób chodzenia po górach niż długi szlak. Zamiast jednego marszu od rana do wieczora ma się kilka krótkich podejść, a między nimi jazdę samochodem, w czasie której nogi odpoczywają. Dzięki temu w jeden dzień można zobaczyć rzeczy, które leżą po przeciwnych stronach mapy i normalnie nigdy nie zmieściłyby się w jednej wyprawie.
Brama Lubawska i Krucza Skała
Zadzierna wygląda niepozornie, ale widok z jej wierzchołka tłumaczy, dlaczego to miejsce nazwano Bramą Lubawską: dolina zwęża się tu jak korytarz, a od wieków tędy prowadziła droga ze Śląska na Czechy. Krucza Skała z kolei opada urwiskiem prosto do doliny Zadrny i trzeba przy niej uważać, bo krawędź jest bliżej, niż się wydaje.
Największą frajdę zrobiły jednak Głazy Krasnoludków. To labirynt piaskowcowych bloków porozdzielanych szczelinami tak wąskimi, że dorosły musi się bokiem przeciskać, a ja przechodziłem normalnie ;) Skały mają dziury, okapy i półki, po których woda wyżłobiła regularne wzorki - łatwo uwierzyć, że mieszkał tu ktoś mały i bardzo pracowity.
Dwunastu Apostołów z drewna
Na koniec Chełmsko Śląskie i Domy Tkaczy: rząd drewnianych domków z podcieniami, stojących jeden przy drugim jak klocki. Trzysta lat temu w każdym z nich stał warsztat tkacki, a całe miasteczko żyło z płótna. Dziś to już tylko pamiątka po świecie, którego nie ma.