Słonecznik z Borowic, czyli mój wyborczy teren lesisty

Hej, to ja, Leon! Dziś podobno niedziela wyborcza... ja już wybrałem: teren lesisty, oczywiście ;) Życzę Wam także dobrych wyborów! A skoro cisza wyborcza minęła, mogę się pochwalić moim dzisiejszym wyborem.
Przez Pielgrzymy na Słonecznik

Z Borowic czarnym, a następnie żółtym szlakiem dostałem się na Polanę. Dalej żółtym przez Pielgrzymy - potężne skalne turnie, na których wspinacze trenują od stu lat - wdrapałem się po zboczu Smogorni na Słonecznik, gdzie na ulubionej kamiennej ławeczce odpocząłem i się posiliłem. To ta sama ławeczka, o której pisałem przy pierwszych poszukiwaniach Śnieżki - kamienny zegar dawnych pasterzy. Zawsze się przy niej zatrzymuję.
Zamknięty szlak i śnieg w maju

Szlak w stronę Śnieżki, nad Kotłem Wielkiego i Małego Stawu, był akurat zamknięty, więc udałem się czerwonym na zachód, trawersując Smogornię. Na trasie sporo śniegu i wody - tak, w maju! Łapcie trochę śniegu na ochłodę ;) Na szczęście kamienie ułożone na ścieżce pozwoliły mi przejść suchą nogą aż do schroniska Odrodzenie na Przełęczy Karkonoskiej. Stamtąd niebieskim szlakiem, już asfaltem, wróciłem do Borowic. Łącznie na nogach 18 km i 900 metrów przewyższenia.










