Świąteczny spacer do Karczmy Chojnik

Hej, to ja, Leon! Drugi dzień świąt spędziłem po swojemu: spakowałem się i do Karczmy Chojnik na obiad pognałem :) To „tylko” 5 km od domu w jedną stronę - czyli świąteczny obiad trzeba było sobie najpierw wychodzić. Najlepszy sposób na spalenie pierniczków, jaki znam ;)
A wieczorem niespodzianka: sypnęło śniegiem! Trochę śniegu i jest radocha - zima w końcu przypomniała sobie o Kotlinie Jeleniogórskiej. Rok 2018, rok Korony Sudetów, dwóch wielkich szlaków i niezliczonych przygód, kończy się dokładnie tak, jak powinien: na szlaku i w śniegu.
