Szczyt Chojnika - zdjęcie z wyprawy

Hej, to ja, Leon! Pozdrawiam ze szczytu Chojnika. To moja góra domowa - mam ją z okna, mam ją na każdej panoramie z okolicznych szczytów i odwiedzam ją częściej niż jakąkolwiek inną. Byłem tu nocą na Nocy Muzeów, byłem na turnieju rycerskim, chodziłem tędy prowadząc rajd PTTK - a i tak wracam.

Bo Chojnik ma to do siebie, że za każdym razem jest trochę inny: raz w śniegu, raz w kwiatach, raz we mgle, a raz - jak dziś - w marcowym słońcu, gdy zima już odpuściła, a wiosna jeszcze się nie zdecydowała. Mury zamku księżniczki Kunegundy stoją niewzruszone, a widok z wieży zawsze wart jest podejścia.