Bieg Niepodległości 2018 w Jeleniej Górze

Bieg Niepodległości 2018 - zdjęcie z zawodów

Hej, to ja, Leon! Na Bieg Niepodległości w moim mieście szykowałem się jak na prawdziwe zawody: pakiet startowy odebrany dzień wcześniej, godziny do startu odliczone co do minuty :)

Bieg Niepodległości 2018 - zdjęcie z zawodów

A potem huknął start i... nawet się dobrze nie rozpędziłem, a już była meta :) Chyba ten rok biegania po górach zrobił swoje - dystanse w mieście robią się za krótkie ;) W zeszłym roku 11 listopada też biegałem z tatkiem, więc można powiedzieć, że mamy już rodzinną tradycję świętowania na sportowo.

Odbieranie pakietu startowego to prawie osobna atrakcja. Dostaje się numer, agrafki, koszulkę i chip do buta, a potem w domu układa się wszystko na krześle jak strażak przed alarmem. Wieczorem człowiek sprawdza jeszcze trzy razy, czy numer na pewno leży na wierzchu, i dopiero wtedy idzie spać.

Listopadowy start w mieście ma swój klimat. Zimno, szaro, a mimo to na płycie placu tłum ludzi w biało-czerwonych czapkach, flagi, muzyka z głośników i para lecąca z ust. Kiedy huknął start, cała ta masa ruszyła naraz i przez pierwsze metry szło się niemal w miejscu.

Miejskie bieganie jest zupełnie inne niż górskie: równy asfalt, brak podbiegów, można patrzeć przed siebie zamiast pod nogi. Po sezonie na kamieniach i korzeniach czułem się na nim tak lekko, że meta pojawiła się zdecydowanie za wcześnie ;)