Trójmorski Wierch i Śnieżnik, czyli góra trzech mórz i przekute słupki

Hej, to ja, Leon! Czy istnieje góra, z której woda płynie do trzech różnych mórz? Istnieje - i właśnie na niej odpoczywałem! Wyprawa w Masyw Śnieżnika zaczęła się w Jodłowie: najpierw czerwonym szlakiem obok źródeł Nysy Kłodzkiej, a potem zielonym na Trójmorski Wierch. To górka wyjątkowa: wypływające z niej wody trafiają nie do jednego morza, nie do dwóch, ale aż TRZECH - naszego Bałtyckiego, Czarnego i Północnego. Gdybym puścił zabawkowe stateczki z trzech różnych potoków na tej górce, każdy dopłynąłby do innego morza ;) W dole Kotlina Kłodzka leżała pod piękną pierzynką z chmur.
Sekret słupków granicznych

Po drodze odkryłem też historię ukrytą w kamieniu. Wiecie, że słupki na naszej granicy z Czechami pochodzą jeszcze sprzed 1945 roku? Po wojnie granice się zmieniły i do pracy ruszyli kamieniarze: z dłutem i młotkiem przeszli wzdłuż całej nowej granicy i na słupkach przerabiali literkę D (Deutschland - Niemcy) na literkę P (Polska), dokuwając jej pionową kreseczkę. Po drugiej stronie wykute są literki ČS - ówczesna Czechosłowacja. A na jednym słupku w Masywie Śnieżnika znalazłem słabo przerobioną literkę D - ktoś chyba nie miał już siły na stukanie młotkiem ;) Takie małe ślady wielkiej historii stoją sobie w lesie i czekają, aż ktoś je zauważy.
Przez Mały Śnieżnik do słonika

Dalej zielony szlak poprowadził mnie przez Puchacza, Przełęcz Puchacza, Goworek i Mały Śnieżnik - zeszłej zimy zapadałem się tu w zaspach po kolana, dziś zamiast śniegu drogę tarasowały powalone drzewa. W końcu dotarłem na Śnieżnik, gdzie po czeskiej stronie czekał na mnie mój dobry znajomy - słonik! Po drodze napiłem się jeszcze wody prosto ze źródła Moravy. Na szczycie mocno dmuchało, więc szybko zszedłem do Schroniska „Na Śnieżniku”, gdzie rozgrzał mnie pyszny żurek.
Ze schroniska niebieskim szlakiem wróciłem do Jodłowa - pod koniec przydała się czołówka, bo słonko jesienią chowa się coraz szybciej. Na nogach 23 km i ponad 1000 metrów przewyższenia. Pogoda rewelacyjna: wiatr tylko na szczycie, a chmurki wyłącznie w kotlinie - jako ta pierzynka ;)
















