Tarnica: najwyższy szczyt Bieszczad i busik pełen legend
Z Wołosatego elektrycznym busikiem z legendami, a potem GSB przez Rozsypaniec, Halicz i Kopę Bukowską na Tarnicę. 24 km i połoniny po horyzont!
Czytaj relację →Biegi górskie i miejskie, w których Leon startował od przedszkola: Bieg Piastów w Jakuszycach, Bieg Lawina w Karpaczu, Bieg do Kotła Łomniczki, listopadowe Biegi Niepodległości i noworoczny parkrun. Czasem z medalem, czasem z pucharem, zawsze z opowieścią o tym, jak wyglądała trasa.
17 wyprawy w tym paśmie
Z Wołosatego elektrycznym busikiem z legendami, a potem GSB przez Rozsypaniec, Halicz i Kopę Bukowską na Tarnicę. 24 km i połoniny po horyzont!
Czytaj relację →
Pięć kilometrów w 26 minut i ładny medal na mecie. A po biegu? Słońce pożegnałem na Wysokim Kamieniu - bo dzień jeszcze się nie skończył ;)
Czytaj relację →
Pobiegłem na swoim dystansie i piękny medal dostałem. A w nagrodę za szybkie nóżki - jagódki prosto z krzaczka. Nasze czarne serca biją nam radośnie ;)
Czytaj relację →Z rana na pierwszych urodzinach Pidżamruna w Kowarach - bieg do kaplicy św. Anny. Tak się biega w piżamie ;)
Czytaj relację →
Trzy kilometry pod górę zleciały bardzo szybko! Na mecie przy schronisku nad Łomniczką czekał ładny medalik i niebieski bidon.
Czytaj relację →
Nauczyciele strajkują, a ja się nie nudzę: kilometry po wałach sobieszowskich same się nie zrobią, a duuuże bannery Biegu Piastów same się nie powieszą ;)
Czytaj relację →
Dzisiaj biegałem na Przesieckim Biegu Icemana i taki medalik dostałem :)
Czytaj relację →
Wyjątkowa edycja: nie w sobotę, tylko we wtorek, nie o dziewiątej, tylko o dziesiątej. Mój dziesiąty parkrun w życiu, z torcikiem i dyplomem.
Czytaj relację →
Ledwo wstałem, nawet się nie przebierałem - i na Pidżamrun do Kowar szybko pognałem. Było super!
Czytaj relację →
Pakiet startowy odebrany, godziny odliczone... a potem? Nawet się dobrze nie rozpędziłem i już była meta :)
Czytaj relację →
Dziś w Świeradowie pobiegłem w biegu górskim 4F Świeradów RUN: 2,7 km w piętnaście minut!
Czytaj relację →
Z Palenicy do Morskiego Oka w godzinę i pięć minut, o połowę szybciej, niż mówi drogowskaz. Po drodze wyprzedzone wozy z konikami, na deser Czarny Staw.
Czytaj relację →
Górski bieg Lawina w Karkonoszach: trening biegania pod prąd na ruchomych schodach, start na trzy-dwa-jeden, Spalona Strażnica na trasie i miejsce na podium!
Czytaj relację →
Start w Biegu Przedszkolaka na Polanie Jakuszyckiej: rozgrzewka na urządzeniach PKP Intercity, fajny medal i wygrany zegarek sportowy!
Czytaj relację →
Dzisiaj ja i Robert Korzeniowski w Wałbrzychu :) Jutro kibicuję tatkowi... i trzymam kciuki, żeby się nie wywrócił :)
Czytaj relację →
Tatko szykował się do biegania, więc zapytałem, czy mogę z nim. I tak przebiegłem ponad 5 km w 43 minuty - do parku i z powrotem ;)
Czytaj relację →
Święto Niepodległości uczciłem po swojemu: z tatkiem trochę pobiegałem i piękny medal na mecie dostałem :)
Czytaj relację →