Sylwestrowa wyprawa na Karpatkę: Śpiący Wielbłąd i Chybotek

Hej, to ja, Leon! Ostatni dzień roku trzeba uczcić porządnie, czyli... wyprawą! Padło na Karpatkę w Karpaczu - górkę (726 m n.p.m.), na której mieszka cała rodzina duuużych kamieni. Jeden z nich nazywa się Śpiący Wielbłąd i naprawdę wygląda jak wielbłąd, który położył się na drzemkę. Jest tu także Chybotek - głaz, który podobno można rozkołysać jedną ręką, jeśli zna się właściwe miejsce.

Stare karkonoskie legendy mówią, że pod chybotkami Duch Gór ukrywał swoje skarby - a kamień kołysze się dlatego, że nie leży na skale, tylko na... wieku skrzyni ;) Stanąłem na nim, próbowałem - nie chybotał. Może za lekki jestem, a może Duch Gór akurat przytrzymał wieko?
Z Karpatki poszedłem na wodospad na Łomnicy, a stamtąd, idąc wzdłuż rzeki, znalazłem sztolnię po kopalni srebra. Powrót przez Karpatkę na nieczynną stację kolejową, gdzie na koniec pojeździłem drezynką ;) Udany finał roku pełnego wypraw - do siego roku, góry, widzimy się w nowym!






