Leon przy kamiennym Słoniku pod szczytem Śnieżnika

Hej, to ja, Leon! Trzeciego maja 2023 roku poszedłem na Śnieżnik, najwyższy szczyt polskiej części Sudetów Wschodnich (1425 m) i jedną z tych gór, na które chciałem wrócić od dawna.

Wybraliśmy trasę o długości 19,1 km i przewyższeniu 924 m: z Międzygórza przez Schronisko na Hali pod Śnieżnikiem na szczyt i z powrotem. Zaczęliśmy od Wodospadu Wilczki, który ma 22 metry i jest drugim co do wysokości wodospadem polskich Sudetów, zaraz po Kamieńczyku w Karkonoszach.

Z Międzygórza na Halę pod Śnieżnikiem

Z Międzygórza idzie się czerwonym szlakiem, czyli Głównym Szlakiem Sudeckim, do Schroniska na Hali pod Śnieżnikiem. To jedno z najstarszych schronisk na ziemiach polskich: jego najstarsza część to „szwajcarka” z 1871 roku. Tam zatrzymaliśmy się na krótki odpoczynek.

Ze schroniska na szczyt prowadzi zielony szlak, jakieś pół godziny marszu. Wyżej las się kończy i wchodzi się na rozległą, trawiastą kopułę. Śnieżnik jest jedyną górą w całym masywie, która wychodzi ponad górną granicę lasu, więc nie ma szczytowych skałek, tylko wielką łąkę pod niebem.

Widok ze szczytu Śnieżnika

Ze szczytu widać było szmat Sudetów, między innymi Pradziada, najwyższy szczyt Sudetów Wschodnich. Śnieżki niestety nie, bo z tamtej strony wisiały chmury. Na szczycie stała kiedyś kamienna wieża widokowa, wysoka na ponad 33 metry, ale w 1973 roku ją wysadzono. Prawie pół wieku szczyt stał bez wieży, aż w 2022 roku otwarto nową.

Słonik i ruiny schroniska

Ze szczytu zeszliśmy kawałek po czeskiej stronie, do ruin schroniska. Postawił je w 1912 roku książę Liechtenstein, a w 1971 roku rozebrano, więc zostały tylko fundamenty. Obok stoi Słonik, kamienna rzeźba słonia, którą w 1932 roku zrobili tu artyści z grupy „Jescher”. Słoń w górach, gdzie nigdy żadnego słonia nie było, to chyba jeden z najdziwniejszych pomników, jakie widziałem na szlaku.

Źródła Morawy

Po drodze odwiedziliśmy też źródła Morawy. Wypływa ona na południowym, czeskim zboczu, jakieś dwieście metrów od szczytu, a potem płynie przez całe Morawy i uchodzi do Dunaju.

Marianna, czyli Dobra Pani z Międzygórza

Ta trasa ma swoją patronkę. Marianna Orańska, córka Wilhelma I, króla Niderlandów, kupiła w 1838 roku dobra w okolicach Stronia i Międzygórza. To ona ufundowała schronisko na Hali pod Śnieżnikiem, a w masywie kazała wytyczyć drogi, a jedna z nich, Droga Marianny, ma ponad 55 kilometrów. W 1840 roku sama weszła na Śnieżnik razem z ojcem. W pamięci tutejszych ludzi została jako Dobra Pani.

Potem jeszcze raz weszliśmy na szczyt, żeby popatrzeć na wszystko z góry, i ruszyliśmy w dół, tą samą drogą do Międzygórza.

Co zapamiętałem

Najbardziej zapadła mi w pamięć ta zmiana krajobrazu w pionie: z Międzygórza wychodzi się między drewnianymi willami, potem przez las, aż w końcu wszystko się otwiera i do samego szczytu idzie się po łące. Trzy zupełnie różne góry w ciągu jednego podejścia.

I jeszcze jedno: ze szczytu widać było Pradziada, na którym stałem kilka lat wcześniej, zbierając czeską część Korony Sudetów. Lubię takie chwile, gdy z jednej góry wita się drugą, na której już się było.

Trasa: Międzygórze - Międzygórze | mapa-turystyczna.pl