Szpilki na szlaku? Taki znak przydałby się i u nas
W drodze na Rysy natknąłem się na znak, który mówi jasno: tu „szpilki” nie są mile widziane. Przydałby się taki w Karkonoszach... a nawet kilka.
Czytaj relację →Rysy zdobywane dwa razy, Morskie Oko i Dolina Pięciu Stawów w jednym dniu, Kasprowy Wierch z Giewontem. Do tego Kościelec i pięć dwutysięczników Tatr Zachodnich za jednym zamachem. Tatry są dla Leona wyprawą na kilka dni, więc każda relacja to długa trasa i sporo przewyższenia.
10 wyprawy w tym paśmie
W drodze na Rysy natknąłem się na znak, który mówi jasno: tu „szpilki” nie są mile widziane. Przydałby się taki w Karkonoszach... a nawet kilka.
Czytaj relację →
Z Palenicy do Morskiego Oka w godzinę i pięć minut, o połowę szybciej, niż mówi drogowskaz. Po drodze wyprzedzone wozy z konikami, na deser Czarny Staw.
Czytaj relację →
Rysy po raz drugi, od słowackiej strony: z Popradskiego Stawu przez Chatę pod Rysami, z pakunkiem dla schroniska w plecaku i łańcuchami pod szczytem.
Czytaj relację →
Z Doliny Kościeliskiej przez Jaskinię Mroźną na Ciemniak... a potem granią przez Krzesanicę i Małołączniak aż po Giewont. Pięć dwutysięczników w jeden dzień!
Czytaj relację →
28 lat temu góry zabrały Jerzego Kukuczkę dla siebie. Dla tego wspaniałego himalaisty mam ogromny szacunek i pamiętać o nim będę zawsze.
Czytaj relację →
Wychodek w wersji Rysy przy Chacie pod Rysami. Ten widok z okna! Aż szkoda wychodzić, ale kolejka czeka :D
Czytaj relację →
Pierwszy raz na Rysach, najwyższym szczycie Polski. Z Popradskiego Stawu przez Chatę pod Rysami i łańcuchy, na 2499 metrów - szczyt w chmurach.
Czytaj relację →
Z Nosala miała być tylko widokówka nad Zakopanem, a skończyło się wejściem na Kościelec (2155 m). Zmiana planów, która wyszła najlepiej z całego wyjazdu.
Czytaj relację →
Z Palenicy Białczańskiej nad Morskie Oko z widokiem na Rysy, a potem przez Świstową Czubę do cichej Doliny Pięciu Stawów i Wodospadu Siklawy. 21 km!
Czytaj relację →
Z Kuźnic na Kasprowy Wierch, granią przez Kopę Kondracką i - niespodzianka - na Giewont z łańcuchami! 24 km i ponad 1600 m podejść.
Czytaj relację →